Światło w rękach mistrza

HISTORIA DESIGNU

HISTORIA DESIGNU

Światło w rękach mistrza

Czy zwróciłeś uwagę na nasze ekstrawaganckie lampy w strefie One Lounge hotelu Motel One Monachium-Deutsches Museum? Jesteśmy dumni z tego, że to właśnie Ingo Maurer, międzynarodowej sławy projektant, zaprezentował naszą strefę Lounge w odpowiednim świetle. Klasyki takie jak Johnny B. Good, XXL Dome i Zettel’z oświetlają indywidualnie każdą część tego wnętrza, tworząc wszędzie przyjemną atmosferę. Styl strefy One Lounge został zainspirowany Deutsches Museum, od którego hotel wziął swoją nazwę, a konkretnie jego tematyką, czyli naukami przyrodniczymi i techniką. Na ścianie za recepcją znajduje się imponująca instalacja Maurera złożona z hologramów żarówek zapalających się ze zmienną częstotliwością – symbol pomysłowości i wynalazczości. Złudzenie optyczne jest wprost doskonałe. Gra z ludzką percepcją połączona z dużą dozą humoru to jeden z wyróżników prac Ingo Maurera.

Ponadto ma świetne wyczucie perfekcyjnej gry światłem. Obracana o 360 stopni lampa Looksoflat to najlepszy przykład jego kunsztu. Dopiero po dokładniejszym przyjrzeniu się widać, że lampa ma tylko dwa centymetry grubości, a mimo to stanowi doskonałe oświetlenie do pracy. W przestronnym barze utrzymanym w klimacie lat 60., naznaczonych tęsknotą za podbojami kosmicznymi, w czarnym połyskującym suficie odbijają się wykonane na zamówienie przez Ingo Maurera czarno-złote, przypominające księżyc lampy XXL Dome. Kolejna mała niespodzianka zaskoczy gości czekających na windę. To żart Ingo Maurera, pokazujący jego pełne humoru podejście do życia. Wystarczy przyjrzeć się dokładnie portretowi Oskara von Millera. Kryje się w nim tajemnica, która sprawi, że pewnie też się uśmiechniesz.


Przeczytaj więcej

„BARDZO ZALEŻAŁO MI, ABY KAŻDY SZCZEGÓŁ IDEALNIE PASOWAŁ DO CAŁOŚCI. UŻYLIŚMY TU NASZYCH BARDZO DOBRYCH LAMP, KTÓRE MOŻNA OGLĄDAĆ MIĘDZY INNYMI W MUZEUM MOMA W NOWYM JORKU”.

Ingo Maurer

WYWIAD O DESIGNIE

Dziesięć pytań do Ingo Maurera

Co wyróżnia dobry design?
To, że bierze pod uwagę ludzi, zarówno pod względem technicznym, jak i formalnym.

Czy w projektowaniu kieruje się Pan jakimś aksjomatem?
Nie, nie jestem religijny.

Skąd Pan czerpie pomysły?
Inspiruje mnie wiele rzeczy, odbicie w ludzkim oku, wiatr poruszający liśćmi drzew. Dorastałem nad jeziorem – to tam, już w bardzo wczesnym wieku, rozwinęło się moje zainteresowanie światłem.

Jakie jest Monachium w wielkim skrócie?
Przyjemne. I nie chodzi tu o piwo, lecz zwykłą radość na twarzach ludzi, gdy spacerują nad Izarą. To mnie cieszy.

Pana osobisty związek z tym miastem?
I’m luckily stuck here, ale na szczęście mieszkam też w Nowym Jorku – potrzebuję wyzwań.

Jakie jest Pana największe marzenie?
Odtworzenie Kaplicy Sykstyńskiej w oryginalnym rozmiarze. Tak aby ludzie mogli ją obejrzeć, ale też na przykład czegoś się w niej napić. Dostęp do oryginału jest utrudniony.


Przeczytaj więcej

Miły komplement dotyczący Pana pracy?
Gdy ludzie z ponurą miną przychodzą na nasze stoisko na targach albo do salonu, a wychodzą z uśmiechem.

Jest Pan określany mianem wizjonera. Czy sam też Pan się za niego uważa?
Nie. Mam wizje, ale nie jestem wizjonerem. Chciałbym się dalej rozwijać, a nie zatrzymać tu, gdzie teraz jestem. Ale najpierw 60 osób musi dostać wynagrodzenie.

Pana zespół ma dla Pana szczególne znaczenie?
Tak. Wolę dawać niż brać, wiele osób mi to mówi.

Jaki jest Pana przepis na szczęście?
Pasja do mojej pracy. Bardzo ważni są dla mnie także moi ludzie, bo tylko dzięki innym możemy naprawdę postrzegać siebie. Ważna jest dla mnie także dyscyplina intelektualna – chociaż czasami folguję sobie – i to też sprawia mi wielką radość.

 

Monachijski artysta Ingo Maurer należy do najbardziej znanych projektantów oświetlenia. Jego lampy i instalacje można znaleźć w różnych obiektach budowlanych, w tym także w największych muzeach na świecie.

 

Ingo Maurer Showroom
Kaiserstraße 47
80801 Monachium
Niemcy

pon. – pt. 11:00 – 19:00
sob. 11:00 – 16:00
www.ingo-maurer.com


Przeczytaj więcej